Zwyczajne jajko lekko niezwyczajnie podane



Wydawać by się mogło, że nie ma bardziej banalnego śniadania niż robienie jajecznicy. Wiele osób uznaje to danie jako proste śniadanie do zrobienia w 2 minuty. Teoretycznie ciężko z tym dyskutować bo i 2 minuty to wystarczający czas aby upiec jajo. Co jednak, gdyby poświęcić trochę więcej czasu ba przygotowanie jajecznicy trochę inaczej niż to się robi w większości domów ? Znam przynajmniej 4 osoby, z których każda robi to inaczej, po swojemu i za każdym razem podana jest perfekcyjnie. Pamiętam jak przez krótki okres, robiłem śniadania w Hotelu Marina Śniardwy w Nowych Gutach, tam poznałem przynajmniej 3 sposoby. Ja dzisiaj zrobiłem ją zupełnie po swojemu. W zasadzie ciężko to nazwać jajecznicą, bo jajka nie zostały roztrzepane na patelni tylko wbite na inne składniki. Wygląda to bardzo fajnie, smakuje nieziemsko no i znika szybko z talerza. Wisienką na torcie jest ser długo dojrzewający starty pod koniec smażenia a podanie śniadania na deskach, które wykonał dla mnie Krzysztof Skubik to nie lada prestiż :) Jest obłędnie.


Składniki:
  • Jajka
  • Boczek wędzony
  • Por
  • Cebula
  • Czosnek
  • Pomidor
  • Ser długo dojrzewający DŽIUGAS® ( a użyłem sera dojrzewającego 36-miesięcy.)
  • sól, pieprz

  • Sposób przyrządzania jest dowolny, ja najpierw smażę skrojony w kostkę boczek i na wytopionym tłuszczyku smażę całość. 
  • Dodaję drobno skrojoną cebulkę, por i czosnek i delikatnie przesmażam na boczku. 
  • Układam na całej patelni skrojone pomidory, warto wcześniej zdjąć skórkę z pomidora
  • Wbijam jajka i czekam aż się zetnie całość. 
  • Najładniej wygląda jak żółtka są nie ścięte i ładnie wylane na patelni ale wiadomo że jak ktoś nie lubi to może sobie je całe roztrzepać. 
  • Na koniec posypuję całość posiekanym koprem oraz serem DŽIUGAS®. Najbardziej mi tutaj smakuje 36 miesięczny bo ma już idealnie intensywny zapach i smak. 
  • Za jakiś czas pokażę Wam inne sposoby na tak błahe w zasadzie danie :) Smacznego 


Share on Google Plus

About Obiektywnie o niczym, subiektywnie o wszystkim

Cześć, mam na imię Mariusz. Piszę sobie o wszystkim i o niczym. Czasami poważnie ocenię sobie jakąs firmę lub restaurację, albo też przetestuję jakiś produkt, albo zwyczajnie napisze o czymś co mnie denerwuje lub bawi. Enjoy.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze :

  1. Mniam ale super! Uwielbiam tak z rana pooglądać sobie jakieś przepisy jak ktoś coś robi wtedy łapie takiej ochoty na daną rzecz! Zaraz lece do kuchni i zabieram się za robienie tym przepisem !
    Swietny post! pozostawiam obserwacje i zapraszam do siebie reginaboguckaaa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń